Brak ochoty na seks? Czy uprawiam go wystarczającą ilość razy? Czy to źle, że nie mam orgazmu za każdym razem?
Brak ochoty na seks nie zawsze oznacza problem „z ciałem”. Równie często sygnalizuje niezaspokojone emocje, stres czy napięcie w relacji. W tym artykule przyglądamy się problemowi niskiego libido z perspektywy kobiet: czym może być spowodowane, jak wpływa na życie intymne i samopoczucie oraz kiedy warto poszukać wsparcia specjalisty. To zaproszenie do rozmowy o seksualności bez tabu, presji i porównań.
Spontaniczność vs rzeczywistość libido
Nasze wyobrażenia na temat seksu są pełne porównań – do filmów, książek, stereotypów czy przeszłych doświadczeń. Szukamy norm, które dadzą nam odpowiedź. Zastanawiamy się, czy nie uprawiamy zbyt dużo lub zbyt mało seksu, czy nasze ciało odpowiednio wygląda, czy jesteśmy wystarczająco dobrzy…
CzytajDlaczego nie odczuwam tak często spontanicznej ochoty na seks? A dlaczego właściwie musisz? O pożądaniu spontanicznym i responsywnym dowiesz się z poniższego artykułu.
Tymczasem każdy z nas jest inny. Mamy różne potrzeby, pragnienia i fantazje.
Ważna jest więc autentyczność i dbanie o relację z samym sobą, a także drugą połówką relacji. Zamiast starać się naleźć odpowiedź na forach czy social mediach na pytania typu: „ile razy w tygodniu powinniśmy uprawiać seks”, „jak długo powinien trwać stosunek?” lub „czy dobry seks oznacza orgazm za każdym razem?”, warto skupić się na jakości swojego życia seksualnego.
Czy orgazm to wyznacznik dobrego seksu?
W społeczeństwie funkcjonuje pewien mit, a mianowicie, że penetracyjny orgazm jest jedynym prawdziwym rodzajem przyjemności i kobieta powinna osiągać go przy każdej penetracji. Czy to prawda? Zdecydowanie nie!
Mało tego – rodzajów orgazmu u kobiet jest więcej niż jeden. Mamy do dyspozycji orgazm pochwowy, łechtaczkowy, a niektórzy są w stanie osiągnąć orgazm za sprawą stymulacji sutków.
Orgazm łechtaczkowy jest biologicznie najczęstszą formą osiągania przyjemności przez osoby o żeńskich narządach płciowych.
Dodatkowo warto zauważyć, że seks nie zaczyna się przecież od penetracji. Warto stworzyć wspólną definicję tego, co jako para uważamy za aktywność seksualną.
Można nawet powiedzieć, że seks zaczyna się w głowie – od wyobrażeń, fantazji, scenariuszy. W tej kategorii możemy ująć także dotyk, gesty, słowa, atmosferę i wiele innych. Satysfakcjonujący seks wcale nie musi zakończyć się orgazmem obu osób ani przybierać formy seksu penetracyjnego. Ważniejsze jest to, że prowadzi on do wzrostu intymności i przynosi zadowolenie.
Przyczyny problemów z libido, podnieceniem i orgazmem
Warto zaznaczyć, że istnieją także obiektywne przyczyny trudności z osiąganiem podniecenia czy orgazmu. Mogą wynikać zarówno z przyczyn fizycznych, jak i psychicznych.
Wśród przyczyn organicznych dysfunkcji seksualnych można wymienić (Barczewska, 2025):
- niewydolność nerek,
- niewydolność wątroby,
- cukrzycę,
- chorobę nowotworową,
- choroby serca i naczyń krwionośnych,
- choroby neurologiczne (np. stwardnienie rozsiane),
- choroby endokrynologiczne (np. niedoczynność i nadczynność tarczycy, hiperprolaktynemię, niedoczynność nadnerczy),
- stany po zabiegach ginekologicznych (np. po usunięciu jajników czy macicy z przydatkami),
- choroby psychiczne (np. zaburzenia lękowe, depresja, uporczywe zaburzenia snu, ostra reakcja na stres, zespół stresu pourazowego),
- stany związane z niskim stężeniem estrogenów (np. okres menopauzy czy karmienia piersią),
- zaburzenia związane z użyciem alkoholu czy substancji psychoaktywnych,
- leki (np. przeciwdepresyjne, przeciwlękowe, przeciwmaniakalne, przeciwnadciśnieniowe, przeciwpadaczkowe).
Wśród przyczyn psychologicznych można wymienić m.in.:
- brak zaufania do partnera,
- niechęć wobec partnera,
- emocjonalne oddalenie,
- niskie poczucie własnej wartości,
- konflikty w związku,
- zmęczenie,
- poczucie osamotnienia.
Brak lub utrata potrzeb seksualnych
W klasyfikacji ICD-10 (International Classification of Diseases) zaburzenie braku lub utraty potrzeb seksualnych oznacza trwałe lub powracające obniżenie zainteresowania aktywnością seksualną, często połączone z brakiem fantazji erotycznych i trudnością w reagowaniu na bodźce seksualne.
Brak pragnień seksualnych nie oznacza jednak braku możliwości osiągania fizycznego pobudzenia czy odczuwania zadowolenia seksualnego.
Z kolei DSM-V (Diagnostic and Ststistical Manual of Mental Disorders) możemy znaleźć pojęcie obniżonego pożądania i podniecenia seksualnego (FSIAD – Female Sexual Interest/Arousal Disorder). Podobnie jak w przypadku ICD-10, mowa tu o trwałym problemie, który wpływa na jakość życia i relacji intymnych. Identyfikacja tego zaburzenia polega na obserwacji subiektywnych odczuć kobiety i obiektywnych wskaźników związanych z brakiem reakcji na bodźce seksualne.
W powyższej sytuacji warto skonsultować się z lekarzem lub seksuologiem, którzy stworzą z pacjentką plan działania, a następnie leczenia.
Seksualność jest żywym obszarem naszego funkcjonowania – zmienia się, rozwija, czasem przygasa i znów odżywa. Nie ma jednej „normy”, do której należy dążyć. Jeśli jednak obniżone libido zaczyna wpływać na samopoczucie, poczucie kobiecości czy relację z partnerem, warto rozważyć konsultację ze specjalistą – lekarzem, seksuologiem lub psychoterapeutą. Profesjonalne wsparcie może pomóc zrozumieć przyczyny oraz odnaleźć własny, autentyczny sposób na bliskość i przyjemność.
Twoje potrzeby, tempo i doświadczenia są ważne. Masz prawo do seksualności, która jest zgodna z Tobą, nie z oczekiwaniami świata.
Bibliografia:
Dr n. med. Karina Barszczewska. (2025). Bez wstydu. O zdrowiu intymnym i seksualności kobiet.
